Jesień w ogrodzie

8 listopada, 2020 Autor admin 0

No i zaczęło się. Jesień w pełnej okazałości wstąpiła nam do ogrodu. Czy to źle? Oprócz ciepłych wieczorów nie brakuje mi w ogrodzie zapachu i kolorów. Jesień przyszła późno i mam wrażenie że dalej utrzymuje balans bo prognozowane temperatury nie pokazują szybkiej zimy.

Powoli wszystko zaczyna się złocić. Magnolie tracą swoje ostatnie liście. Ciągle się uczę ogrodu i zauważam, że magnolia oprócz swego piękna, pokazuje również swą delikatność. To Magnolia jako pierwsza w tym roku pokazała nam swoje kwiaty, ale to ona również pierwsza zaczyna gubić swoje liście. Kolejną w kolejce do negliżu jest borówka amerykańska. Niektóre jej liście na szczęście zasilą wybredne podniebienia Jesiki i Habra które z chęcią skosztują czegoś owocowego 😉

Jesień to również czas przygotowań naszego „kopca” na którym wcześniej kwitła piękna łąka. Analizując historię tego kopca to w sumie dwie łąki 😀 Mieliśmy pierwszą łąkę stworzoną z (tu nie pamiętam nazwy fioletowej, pięknej, miododajnej rośliny) oraz późniejszą mieszankę „na ostatnią chwilę” by ponowić zagospodarowanie naszego kopca. Zmiana była konieczna, ponieważ po gwałtownych wiatrach poprzednie łodygi nam poprzewracało. Łąka się położyła.

Co na wiosnę? To jeszcze planujemy ale na pewno obecny podkład z poprzedniej łąki, przysypany ziemią na pewno da nam idealne podłoże, a może nawet coś wykiełkuje… zobaczymy 😉

Podziel się dalej: