Ratując lokalnych sprzedawców

15 listopada, 2020 Autor admin 0

Tym razem nasz ogród przystroiły chryzantemy ratowane od lokalnego sprzedawcy w święto 1 Listopada. Pan nie spodziewał się, że cała dzielnica skrzyknie się na forum by pomóc w sytuacji, kiedy zamknięte cmentarze mogły spowodować spore straty dla sprzedawcy. Tymczasem mamy 15 listopada i wygląda to naprawdę pięknie 🙂

Kwiaty trafiły do naszej drewnianej skrzyni na tarasie, gdzie kiedyś dumnie prezentowała się kocanka włoska, tymianek czy rozmaryn. Obecnie zioła są już wkopane w grunt, w naszą małą alejkę ziół a puste doniczki drewnianej skrzyni uzupełniły się pięknymi kolorami… no właśnie… „grobowych kwiatów”. W Polsce są to jesienne kwiaty, symbolizujące smutek i kończące się życie.

Przed II wojną światową niewiele osób odwiedzało miejsca pochówku swoich bliskich. Dopiero lata 60 stały się początkiem porządkowania grobów, czymś więcej niż tylko zapalaniem świecy.

Zacząłem się zastanawiać. Skoro chryzantemy trafiły do naszych ogródków i nie wygląda to najgorzej, to… czy trawy ozdobne albo lawenda wąskolistna ładnie prezentowałaby się na nagrobkach? Może sytuacja w jakiej znaleźliśmy się w 2020 roku pokaże nam, że nie tylko jesień i chryzantemy mogą być powodem odwiedzin swoich bliskich. Nasuwa się pytanie czy musi być to jeden dzień w roku, kiedy wszyscy oblegają cmentarze? A może dobrą propozycją będzie lawenda wąskolistna, która kwitnie dwa razy w roku… o ile o nią zadbamy i do niej te dwa razy w roku wpadniemy.

Podziel się dalej: